"BLONDYNKA   BRYDŻYSTKĄ"
Blondynka brydżystka wstała z łóżka , podchodzi do okna.
Mąż pyta: Jaka dziś pogoda? Nie widzę pada deszcz!
-To wytęż wzrok  –  zagrasz dziś w reklamówce.
-O o o  !  Dziękuję , dziękuję!
Przychodzi więc mąż z żoną na Turniej Brydżowy OPEN.
Ona wchodzi z reklamówką na głowie!
Sędzia pyta: A co pani tu robi?
-Mąż mi powiedział że mam zagrać w reklamówce .........

Wacław.Z

"DOBRY   POCZĄTEK   ZŁY  KONIEC"
Przed sądem oskarżony wyjaśnia dlaczego
zabił przechodnia.....
Idę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet
Zatrzymuje mnie i mówi:
Kontra! Czemu kontra pytam!!!
Krzyknął – Prima Aprilis!
To ja mu naplułem w oko i mówię:
ŚMIGUS  DYNGUS!!!
Wtedy on gasi papierosa na mojej głowie
I głośno się wydarł:
POPIELEC!!!
No więc ja mu haka i mówię:
REKONTRA!!!

I FACET PADŁ JAK DŁUGI NIEŻYWY !!!
ZADUSZKI!!!  KRZYKNĄŁEM!!!
ALE FACET JUŻ NIE USŁYSZAŁ.....

WACŁAW.Z.

Student na egzaminie nie odpowiada na żadne pytanie.

Profesor chcąc mu dać szansę pyta więc:

Znasz się na liczbach?

Bardzo dobrze

To powiedz co jest po  3?

Student  -  4

A co jest po 9?

Student  -  10

A po 10?

Student  -  WALET

Chyba zdał?

Noc poślubna, pokój hotelowy, dzwoni telefon. Mąż odbiera i rozmawia z kumplem o rozdaniu. Rozmowa ciągnie się godzinami, kumpel opowiada jak przegrał 6 pik. Gdy w końcu rozmowa dobiega końca zdenerwowana żona mówi ze łzami:

- Jak on mógł być taki bezmyślny? To było okropne.

- Masz rację kochanie. Wystarczyło przecież żeby zaimpasował.

Czy wiesz, że…

- 43% wszystkich szlemów to przegrane

-62% graczy to kobiety

-97% wszystkich statystyk brydżowych, łącznie z tą, zostało wymyślone

Pewien gracz fatalnie licytował i postawił 1400
“Przepraszam”, powiedział do swojego partnera, “Źle włożyłem kartę"
“Tylko jedną”? spytał niewinnie jego partner.


Nauczyciel pyta Jasia czy zna liczby
Tak, odpowiada Jaś
Dobrze! Powiedz jaka liczba jest po trzy
Cztery, odpowiada Jaś
A po sześć?
Siedem
Bardzo dobrze, mówi nauczyciel, a po dziesiątce?
Walet, odpowiada Jaś

Mózg to wspaniały organ. Zaczyna pracę jak się budzisz i działa aż nie usiądziesz do brydża.

Lekarz, martwiąc się o kondycję fizyczną swojego pacjenta-brydżysty, spytał się podczas badania:
- Czy dużo Pan ćwiczy?
- Tylko jeśli siedzę na EW, odpowiedział pacjent

Dwóch starszych panów, jak zawsze od 35 lat, grało w brydża w sobotni wieczór. Maks, starszy z panów, ma problemy z zapamiętywaniem, które karty poszły i zazwyczaj potrzebuje pomocy żony. Na koniec gry, Edward mówi do Maksa: “Dobrze ci dzisiaj poszło. Wcale nie potrzebowałeś pomocy. Jak to możliwe?”
Maks odpowiada:

- Od kiedy żona wysłała mnie do szkoły pamięci, nie mam żadnych problemów z zapamiętywaniem.
- Szkoła pamięci? Jaka?, pyta Edward.
Maks myśli przez chwilę. “Jak się nazywa ten czerwony kwiat z kolcami? Naprawdę ładny kwiat.”
“Róża?”
“Tak, właśnie! mówi Maks. Nastepnie odwraca się w stronę żony i pyta: “Hej, Róża, jak się nazywa ta szkoła pamięci do której mnie zapisałaś?


A: Dlaczego zawistowałeś 9 mając K-9-7-5-2?
B: Gram czwartą najlepszą
A: To dlaczego nie zawistowałeś 5?
B: Cholera! Zawsze zapominam od którego końca liczyć.


Janusz Gajos - "Brydż"

Sex jest jak gra w brydża -
Gdy masz dobra rękę, żaden partner nie jest Ci potrzebny.

Jan Brzechwa
NA BRYDŻYSTE

Pewnego brydżystę raz
Okropnie uciskał pas.
"Co ci?" - spytano. - "Pas!"
W ten sposób przegrał robra,
Choć karta była dobra.


SZANTA
sl. i muz. Jurek Porębski
CZTERY PIWKA

Ze Świnoujścia do Walvis Bay
Droga nie była krótka,
A po dwóch dobach - albo mniej
Już się skończyła wódka.

"Do brydża!" - krzyknał Siwy Flak
I z miejsca rzekł "Dwa piki",
A ochmistrz w telewizor wlał
Nie byle jakie siki.

Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet,
Jakas damę rozesmiana Król przytuli wnet.
Gdzies między palcami sennie płynie czas,
"... czwarta ręka, Króla bije As ..."

A w karcie tylko jeden As
I nic poza tym nie ma,
Ale nie powiem przecież: "pas",
może zagraja Szlema!

"Kontra" - mu rzekłem, taki bluff,
By nieco spuscił z tonu,
A Fred mu na to: "Cztery trefl!"
Przywalił bez pardonu.

Cztery piwka ...

A "mój" - w paluchy obtarł nos,
To znaczy: nie ma nic,
I wtedy Flak, podnoszac głos,
Powiedział: "Cztery pik!"

I kiedy jeszcze cztery króle
Pokazał mu "jak trza",
To Fred z renonsem siedem pik -
Powiedział: "Niech gra Flak!"

Cztery piwka ...

A ja mu "kontra", on mi "re",
Ja czuję pełen luz,
Bo widzę w moich kartach, że
Jest atutowy tuz.

Więc strzelam! Kiedy karty Fred
Wyłożył mu na blat,
To każdy mógł zobaczyć jak
Siwego Flaka trafia szlak ...

Cztery piwka ...

Już nie pamiętam, ile dni
W miesiace złożył czas,
Morszczuki dosyć dobrze szły
I grało się nie raz.

Lecz nigdy więcej Siwy Flak,
Klnę na jumprowe wszy,
Choćbys go prosił tak czy siak,
Nie zasiadł już do gry!

W popielniczkę pet, cztery piwka na stół,
Już tej damy rozesmianej nie przytuli Król.
Gdzies nam się zapodział atutowy As,
Tego Szlema z nami wygrał czas ...


Brydż jest gra, w której jedyny geniusz przy stole łaczy siły z idiota na przeciwko, aby pokonać oszusta po prawej i kłamcę po lewej, w celu zrobienia partii.


DLACZEGO BRYDŻ JEST LEPSZY NIŻ SEKS ?

1. Nie musisz chować przed nikim Twoich magazynów brydżowych.
2. Nie ma nic złego w tym, ze raz na pewien czas zagrasz z jakims - �graczem do wynajęcia".
3. W Dekalogu nie ma nic na temat brydża.
4. Jeżeli partner zrobi Ci zdjęcie przy stoliku, nie musisz się martwic o to, ze te zdjęcia pojawia się w brukowcach albo na Internecie.
5. Twój partner nie wscieka się, jeżeli grasz w brydża z ludźmi, których poznałeś zanim zaczałes grac z Twoim obecnym partnerem.
6. Można spokojnie grac w brydża z całkowicie nieznajoma osoba.
7. Kiedy zobaczysz naprawdę dobrego gracza, to nie ma nic złego w tym, ze będziesz go sobie wyobrażał jako Twojego partnera przy stoliku.
8. Kiedy Twój regularny partner nie może z Toba grac, nie ma on nic przeciwko temu, ze zagrasz z kims innym.
9. Nikt Ci nigdy nie powie, ze oslepniesz, jeżeli będziesz grał w brydża sam ze soba.
10. Kiedy grasz z jakims graczem do wynajęcia, nie musisz się przejmować tym, ze to może jest jakis tajniak.
11. Możesz mieć w pracy kalendarz brydżowy powieszony na scianie, możesz opowiadać dowcipy brydżowe i możesz zapraszać kolegów i koleżanki z pracy na brydża nie obawiajac się o to, ze zostaniesz posadzony o molestowanie seksualne.
12. Nie ma chorób, które sa rozsiewane przy grze w brydża (z wyjatkiem wielkiej chęci grania w brydża..)
13. Nie musisz zamykać drzwi do pokoju kiedy grasz w brydża na Internecie, a kiedy przeczytasz jakas witrynę brydżowa, nie będziesz dostawał listeli z namietne_mlode_panienki.com do końca życia.
14. Nikt nie spodziewa się tego, ze do końca życia będziesz grał z ta sama osoba.
15. Nikt nie oczekuje od Ciebie, ze, kiedy Twojemu partnerowi znudzi się brydż, to i Ty będziesz musiał przestać grac.
16. Możesz ciagle grac nawet, jeżeli masz ponad 80 lat i nikt nie jest zszokowany, jeżeli im o tym powiesz.
17. Twój partner nigdy Ci nie powie "Co, znowu brydż?! Przecież gralismy w zeszłym tygodniu! Czy Ty myslisz tylko o brydżu?" - chociaż, z drugiej strony, to akurat może się zdarzyć =:)
18. Przy brydżu nikt Ci nie powie, że trzy osoby to za dużo =:)))


Zachciało się pewnego razu zagrać zawodnikowi w parze ze swoja żona. W pewnym momencie brzydsza połowa pary podnosi karty, a tam ukazuje się 24 pięknych punktów. Już przymierza się do otwarcia, a tu słyszy od partnerki 1 trefl! Nieszczęscie! Wezwany sędzia, oznajmił, że partnerka może zalicytować dowolna odzywkę, ale jej partner musi pasować do końca licytacji.
- Skarbie - rozpoczał maż - rozumiesz, co powiedział sędzia? Możesz zalicytować dowolny kontrakt na dowolnej wysokosci. Ja muszę pasować, niezależnie od tego co mam w karcie! Ja zaakceptuję każda twoja odzywkę, nawet na najwyższej wysokosci.
- Rozumiem - odpowiedziała partnerka.
- Pamiętaj, na dowolnej wysokosci! Nie będę miał do ciebie żadnych pretensji - kontynuuje maż.
- Wiem, wiem - odparła partnerka.
- Możesz zalicytować dowolny kontrakt! - nie daje za wygrana partner.
- No przecież wiem! - zirytowała się żona - Nie jestem głupia!
- 1 trefl, pas, pas, pas...


Pewnego razu na pierwszym turnieju powakacyjnym bylem swiadkiem ciekawej rozmowy. Jeden z brydzystow zaczal opowiadac o swoich wakacjach spedzonym na mitingu kilkudniowym w sopocie. Wiadomo ze wakacje brydzowe..wspaniale..sporo rozdan..andrenalinka podniesiona..itd. Zaczely padac pytania o wyniki i osiagniecia. Brydzysta wiec rzeczowo odpowiada na kazde pytanie..i min. mowi ze najwiekszym jego sukcesem na tym mitingu bylo zajecie 7 miejsc w indywiduelu..i w tym momencie pada pytanie ścinające z nóg: .."a z kim pan grał?"

cdn.. =:)

BLONDYNKA BRYDŻYSTKĄ

Blondynka brydżystka wstała z łóżka , podchodzi do okna.

Mąż pyta: Jaka dziś pogoda? Nie widzę pada deszcz!

-To wytęż wzrok zagrasz dziś w reklamówce.

-O o o ! Dziękuję , dziękuję!

Przychodzi więc mąż z żoną na Turniej Brydżowy OPEN.

Ona wchodzi z reklamówką na głowie!

Sędzia pyta: A co pani tu robi?

-Mąż mi powiedział że mam zagrać w reklamówce .........

Wacław.Z